Krioterapia

Metodą stanowiącą alternatywę dla operacji i naświetlań jest kriotera­pia lub też krioablacja. Polega ona na zamrażaniu tkanki prostaty w ce­lu zniszczenia komórek rakowych. Lekarze stosują podobną technikę do usuwania brodawek, obmywając nieprawidłowe narośle bardzo schło­dzonym ciekłym azotem, który powoduje obumieranie komórek. Tkan­ka stercza ulega zniszczeniu w taki sam sposób i zostaje wchłonięta przez organizm. Terapia ta polega na wprowadzeniu do prostaty przez krocze kilku cienkich metalowych prętów, mających około 15 centyme­trów długości. Sonda ultrasonograficzna wsunięta do odbytnicy pomaga lekarzowi umiejscowić owe pręty. Kiedy znajdą się już one na miejscu, zaczyna w nich krążyć gaz – argon – a temperatura prętów spada do około -150°C. Tkanka znajdująca się obok nich zamarza, komórki nowotworowe pękają i umierają. Aby ochronić cewkę moczową umieszczamy w niej cewnik wypełniony ciepłym roztworem.

Cały zabieg trwa około dwóch godzin, przy czym większość tego cza­su zajmuje wprowadzanie prętów. Samo zamrażanie prostaty trwa oko­ło trzydziestu minut. Chory pozostaje w szpitalu przed jeden lub dwa dni. Czasami zabieg krioterapii przeprowadzany jest w warunkach am­bulatoryjnych. Przypuszczalnie pacjent będzie mógł powrócić do co­dziennych zajęć po upływie około dwóch tygodni. Od dziewięciu mie­sięcy do roku zajmuje organizmowi pozbywanie się martwych komórek. Terapię można powtórzyć, jeśli nie wszystkie komórki nowotworowe zostały zniszczone podczas pierwszego zabiegu.

Jesteś dobrym kandydatem do krioterapii, jeśli:

  • Rak pozostaje w obrębie prostaty.
  • Nie jesteś na tyle zdrowy, żeby znieść operację.
  • Nie zgadzasz się na leczenie chirurgiczne ani radioterapię.

Wykazano, że krioterapia pozwala opanować raka ograniczonego do gruczołu stercza u 60-90 procent pacjentów na okres pięciu lat po lecze­niu. Czas rekonwalescencji jest krótki i u większości mężczyzn powra­ca normalne funkcjonowanie pęcherza. Krioterapia nie zawsze niszczy wszystkie komórki rakowe za pierwszym razem. Czasem zabieg trzeba powtarzać. Do innych potencjalnych problemów zaliczamy:

  • Duże ryzyko wystąpienia zaburzeń erekcji, ponieważ wiązki ner­wów kontrolujących wzwód również mogą ulec zniszczeniu.
  • Kłopoty z oddawaniem moczu przez kilka tygodni. Zamrażanie wy­wołuje obrzmienie prostaty, która uciska cewkę moczową.

Choć krótkotrwałe rezultaty krioterapii wyglądają zachęcająco, to długoterminowe współczynniki przeżycia wydają się niższe do tych, które występują w przypadku leczenia chirurgicznego lub radioterapii.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.